Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 11 marca 2012

Liam < 3 ; D


Londyn.
Jesteś z Liam’em najlepszymi przyjaciółmi. Znasz go bardzo długo, prawie od dziecka. Zawsze Ci wmawiano, że przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną nie istnieje, że między kobietą a mężczyzna przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość, uwielbienie, miłość – tak, ale nie przyjaźń. Zawsze wydawało Ci się, że obalacie ten stereotyp. Do tej pory wydawało Ci się, że szukasz w nim przyjaciela, oparcia, swojego cichego anioła, który zawsze Ci pomoże. Do tej pory… Zrozumiałaś, że to nie było tylko jakieś tam przyjacielskie uczucie. Potrzebowałaś go. Chciałaś by był przy Tobie jeszcze więcej niż do tej pory. Pragnęłaś go bardziej niż kogokolwiek kiedykolwiek. A czemu dopiero teraz ? Może dlatego, że przez lata walczyłaś z własnymi uczuciami, bo bałaś się smutku, cierpienia i samotności spowodowanej odrzuceniem. Jednak wreszcie dostrzegłaś, że prawdziwa miłość jest ponad wszystkim i lepiej umrzeć niż stracić miłość. Zrozumiałaś, że trzeba podejmować ryzyko, wkraczać na nowe drogi. Nikt nie umie wybierać bez lęku.  Ty pokonałaś ten lęk.
Wybieranie. Liam. Dzwoni. *dryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyń* *dryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyń*
- No czeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeść !
- Liam…
- Co jest ?!
- Możesz na chwilę iść na spacer ?
- Tak ! Jasne! Zaraz będę po Ciebie.
- Dobrze…
Chwilę później Liam czekał już na Ciebie pod Twoim domem. Wzięłaś szybko bluzę i wyszłaś.
- Mów co się dzieje !
- Po prostu musimy porozmawiać …
- ?
- Od kiedy jesteśmy przyjaciółmi ?
- Nawet nie pamiętam …
- Czy kiedyś się pokłóciliśmy ?
- Chyba tylko o to, że zjadałaś mi kanapkę w przedszkolu…
- Dobra, mniejsza z tym. Bo chciałam Ci coś powiedzieć…
- Właśnie też muszę coś ci powiedzieć …
‘ Czyżby myślał o tym co ja ? Nie panikuj ! To chyba będzie najlepszy dzi… ‘
- Chciałem dawno już ci o tym powiedzieć, ale się bałem.
‘ Tak , tak ! Liam też Cię kocham nar…’
- Wyjeżdżam z chłopakami na długą trasę koncertową po Anglii .
- Ja też Cię kocha… ŻE CO ?!
- Przepraszam , ja … Po prostu wiesz, że to było marzenie. Długo się wahałem, ale …
- Kiedy macie wyjechać ?
- Właśnie … Jutro wieczorem jest pierwszy koncert, na szczęście tutaj, w Londynie, ale już rano wyjeżdżamy…
Ziemia pod Tobą zadrżała, czułaś jak serce przestaje bić. Cała się trzęsłaś nie wiedząc co powiedzieć.
- Wiem , że Cię zaskoczyłem. Przez te paręnaście lat nie mieliśmy dłuższej rozłąki niż … 2 dni.  A teraz … parę miesięcy…
-EHM . ILE ?!
- Ale przyrzekam , będę codziennie dzwonił , obiecuję! Przecież ty jesteś najbliższą mi osobą… znaczy przyjaciółką. Dobrze, ja już powiedziałem, teraz ty.
- Ja ? A , ja. Nie, to już nie ważne.
Przytuliłaś go mocno i szepnęłaś na ucho tylko krótkie ‘ Powodzenia ‘.

Weszłaś do domu trzaskając drzwiami.
- Słyszałaś, że Liam jedzie z chłopakami w trasę ? – krzyczała Twoja mama z salonu.
- TAK SŁYSZAŁAM !
- Boże, córciu , nie krzycz. Mówią właśnie, że jutro o 19 będzie transmisja ich koncertu.
- Nie mam ochoty go oglądać… Znaczy, ich.
- Pokłóciliście się ? No tego jeszcze nie było ! Chyba, że wtedy w przedszkolu, kiedy to …
Wybuchnęłaś płaczem. Zdążyłaś krzyknąć tylko ‘ Nie przeszkadzajcie mi’ i wbiegłaś do swojego pokoju. Raptownie zamknęłaś drzwi. Stałaś na środku pokoju nie wiedząc co robić. Chciałaś się pogodzić z samotnością. Bo przecież jest ona tym większa, im bardziej z nią walczymy, a słabnie gdy zaczynamy ją ignorować. Próbowałaś, ale docierało to do Ciebie, że musisz zrozumieć ten ból. Ból, który będzie Ci towarzyszył w codziennym życiu, w ukrywanym cierpieniu. Z bezsilności zdołałaś tylko położyć się na łóżku. Jakie szczęście, że jutro sobota…
………
- [ Twoje imię ] ! Chodź ! Koncert się zaczyna !
- Idę…
Powolnym krokiem zeszłaś na dół. Usiadłaś na kanapie. Wszystko bardzo dobrze widać. Na scenę wychodzą oni. Boska czwórka.
- Czterech ?! Dlaczego jest ich tylko czterech ?! – krzyczałaś.
- Nie ma Liama. Mam nadzieje, że nic mu się nie stało.
||- Chcieliśmy zacząć koncert od specjalnego dość występu. Jak zauważyliście nie ma z nami Liama, ale… zaraz powinien się pojawić , o tutaj. ||-  powiedział Zayn.
Na telebimie było pokazane wejście do Twojego domu. Spojrzałaś na mamę, ona na Ciebie. W TV zaczęła lecieć muzyka do ‘ More tahn this’.
Usłyszałaś pukanie. Szybko pobiegłaś do drzwi. Otworzyłaś je , a za nimi… stał Liam. A za nim kamerzysta, ale jego możemy pominąć.
- I’m broken, do you hear me?
I’m blinded, ‘cuz you are everything I see
I’m dancing, alone
I’m praying
That your heart will just turn around
And as I walk up to your door
My head turns to face the floor
Cause I can’t look you in the eyes and say…
Słyszysz z pokoju, że zaczyna już śpiewać Harry. Jednak stoisz jak słup przed drzwiami.
- Kiedy miałem dziś wychodzić na scenę uświadomiłem sobie, że nasza przyjaźń to było złudzenie. Bo chociaż my pomyliliśmy przyjaźń z miłością, to jednak serce czuwało i wiedziało, że to jest coś więcej. Człowiek rodzi się, by kochać i dzielić życie z kochana osobą, a prawdziwa miłość pozwala, aby każdy podążał własną droga, bo wiemy, że to nas nigdy nie rozdzieli z drugą połową.
Liam stanął jeszcze bliżej Ciebie. Objąć Cię mocno, jak nigdy, po czym wasze usta się spotkały. Pasowały do siebie… Bo wystarczy tylko, że czujemy się zdolni do miłości.




6 komentarzy:

  1. IDEALNE <3 Kocham Twoje imaginy, są takie magiczne, takie piękne...

    OdpowiedzUsuń
  2. ŁO BOŻE. IDEALNE. MIMO, ŻE CIĘ NIE ZNAM JUŻ CIĘ UWIELBIAM BO TO CO PISZESZ TO JEST MAGIA<3
    http://you-are-so-beautiful-to-me-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję jeszcze raz ;D <3 zajrzę zaraz : ))

      Usuń
  3. super. powinnaś zacząć pisać opowiadania! <3
    zapraszam do siebie ;) http://onedirectionandata.blogspot.com/ : ]]

    OdpowiedzUsuń
  4. up-all-night-los.blogspot.com
    Zajrzyj do mnie
    Blog jest genialny

    OdpowiedzUsuń